Blog o optymalizacji podatkowej i finansach

Polskie mity na temat rajów podatkowych

Polskie mity na temat rajów podatkowych

Zbyt wysokie podatki lub zbyt rozbudowane i skomplikowane przepisy podatkowe (a często obie te rzeczy naraz) obowiązujące na terenie konkretnego kraju, często skłaniają przedsiębiorców do poszukiwania bardziej przyjaznej dla biznesu jurysdykcji. Zdarza się, że w takiej sytuacji ich wzrok pada na tzw. „raje podatkowe”.

 

Do grona przedsiębiorców szukających siedzib dla swoich firm na terenach rajów, należą polscy biznesmeni. Dzieje się tak dlatego, że Polska spełnia oba przytoczone na wstępie kryteria: relatywnie wysokie podatki oraz mało przejrzyste przepisy podatkowe.

 

Czym są raje podatkowe?

Najprostsza definicja mówi, że raj podatkowy, inaczej oaza podatkowa, to państwo, które przyciąga na swoje terytorium zagranicznych inwestorów oferując im minimalne, bądź wręcz zerowe stawki podatkowe. Do najpowszechniejszych rodzajów rajów, należą takie, które zwalniają z podatku dochodowego zarejestrowane na ich terytoriach firmy osiągające dochód poza nim.

Ciężko podać kompletną listę takich rajów, ponieważ większość państw tworzy takie listy we własnym zakresie. Polski spis rajów podatkowych zawarty jest w Rozporządzeniu Ministra Finansów w sprawie określenia krajów i terytoriów stosujących szkodliwą konkurencję podatkową w zakresie PIT oraz Rozporządzeniu Ministra Finansów w sprawie określenia krajów i terytoriów stosujących szkodliwą konkurencję podatkową w zakresie CIT.

 

Jak legalnie przenieść firmę do raju podatkowego?

 

Niewygodna konkurencja.

Większość krajów, w tym Polska, traktuje raje jako groźną konkurencję pozbawiającą ich budżety wpływów podatkowych od firm, które zdecydowały się na prowadzenie działalności pod flagą owych rajów. Podobnie zachowują się organizacje międzynarodowe, z UE i OECD na czele. Toczą więc z nimi walkę różnymi metodami; stosując naciski polityczne i gospodarcze, nazywając je oficjalnie „krajami stosującymi szkodliwą konkurencję podatkową” – co ma zniechęcić potencjalnych inwestorów, zarzucając nielegalność działalności pod szyldem oaz, przedstawiając raje jako mało znane, podejrzane jurysdykcje sprzyjające przestępczej działalności, bądź też twierdząc, że firma zarejestrowana w raju – mało znanym kraju gdzieś na przysłowiowym „końcu świata” nie będzie poważnie traktowana na międzynarodowym rynku. Słowem, robią wszystko, tylko nie reformują swoich systemów podatkowych, aby stać się konkurencyjnymi wobec oaz.

O stosunku polskich władz do rajów, niech świadczy wypowiedź ministra Morawieckiego dla portalu wPolityce.pl:

…Udałem się do Estonii by przekonywać moich kolegów, ministrów finansów z innych państw Unii Europejskiej, by przerwać globalne łańcuchy optymalizacji podatkowej i zacząć inaczej podchodzić do tzw. rajów podatkowych. Należy uświadamiać, że jest to coś niedobrego, nieprawidłowego. Jest to anomalia, którą należy zmienić. „Raje podatkowe” to raje dla bogatych ludzi, a piekło dla naszych społeczeństw, które są pozbawiane pieniędzy. „Raj podatkowy” oznacza oszukiwanie na podatkach ludzi biedniejszych…”

lub Polskiej Agencji Prasowej:

„Cieszę się, że społeczność międzynarodowa coraz lepiej rozpoznaje zagrożenia związane z unikaniem opodatkowania (…) To, co jest rajem dla sprytnych firm, sprytnych w negatywnym sensie, jest jednocześnie piekłem dla społeczeństw, państw i budżetów”

Czy jednak zarzuty wysuwane wobec rajów przez inne państwa (w tym Polskę – ustami Mateusza Morawieckiego) i organizacje mają jakieś racjonalne uzasadnienie? Innymi słowy, czy są prawdziwe?

 

Mit 1: firma w raju jest nielegalna

Absolutnie legalne. Każdy ma prawo do zarejestrowania działalności gospodarczej w jurysdykcji, którą uzna za najlepszą dla swojego biznesu, oczywiście przy spełnieniu wszystkich warunków formalnych. Co więcej, jest to nie tylko legalne, ale wręcz – wbrew słowom ministra Morawieckiego – naturalne rozwiązanie, w sytuacji w której rodzime państwo nakłada na podatnika – przedsiębiorcę zbyt wysokie obciążenie podatkowe lub wprowadza zbyt skomplikowane i niejasne przepisy. Nie ma nic nienormalnego w poszukiwaniu zgodnych z prawem sposobów na obniżenie zobowiązań podatkowych. Również określenie „stosowanie szkodliwej konkurencji podatkowej” jest mocno nieprecyzyjne, jako że „szkodliwość” dotyka jedynie tych państw, które zamiast spełniać oczekiwania własnych podatników, wolą zwalczać kraje, które to robią.

 

Polscy przedsiębiorcy traktowani jak potencjalni przestępcy, uciekają za granicę.

 

Mit 2: oazy podatkowe tylko dla przestępców

To oczywiście nieprawda. Raje podatkowe to absolutnie nie siedziba organizacji przestępczych, ale kraje tworzące przepisy podatkowe zgodnie z własną polityką finansową, do czego mają pełne prawo. Co więcej, ewentualne wspieranie nielegalnych działań nie leży w interesie oaz, jako że mogłoby zniechęcić do inwestowania tam uczciwych przedsiębiorców. Oczywiście, może zdarzyć się, że na terenie raju zarejestruje się firma prowadząca sprzeczne z prawem interesy, ale jest to wina tylko i wyłącznie firmy, a nie kraju.

 

Mit 3: raj podatkowy to niestabilny kraj na wyspach “bananowych”

Zarzut mówiący, że wszystkie raje to jakieś egzotyczne wysepki na „końcu świata” także nie może się obronić. Wszak do grona rajów należą takie państwa jak Singapur, Monako, Liechtenstein, Luksemburg, Hongkong, a także niektóre stany USA: np. Delaware czy Wyoming; nikt zaś nie powie, że wymienione wyżej jurysdykcje są „nieznane”. A nawet jeżeli jakiś raj rzeczywiście jest małym, wyspiarskim krajem gdzieś na Pacyfiku lub Atlantyku, najczęściej jest to terytorium zależne większego państwa, jak chociażby Wielka Brytania lub USA, które ciężko posądzić o anonimowość.

 

Mit 4: Masz firmę w raju? Nie rozmawiamy z Tobą!

Trudno chyba o mniej racjonalny zarzut. Spółki Ltd. zarejestrowane w takich rajach jak wymienione już Singapur, Monako, Liechtenstein, Luksemburg, Hongkong, stanach Delaware lub Wyoming z pewnością będą cieszyły się zaufaniem i międzynarodowym prestiżem (a już na pewno większym niż polska spółka z o.o.). Podobnie sprawy maja się w przypadku spółek mających siedziby w niewielkich terytoriach zależnych takich mocarstw gospodarczych jak USA czy UK. Firma zarejestrowana na podległych Wielkiej Brytanii Bahamach czy St. Vincent będzie cieszyła się takim samym uznaniem jak firmy zarejestrowane w metropolii.

 

Wszystkie argumenty „za”.

Jak widać w przeniesieniu lub zarejestrowaniu firmy w raju podatkowym nie ma wcale nic nielegalnego, a groźna retoryka przywódców państw zagrożonych odpływem kapitału do oaz to raczej desperacka próba zatrzymania inwestorów na własnym terenie, niż opis stanu faktycznego. Przedsiębiorca, który założy firmę w raju podatkowym, a następnie będzie tam prowadził działalność spełniając wszystkie formalne wymagania (zależne od raju, który wybierze), nie ma powodu obawiać się oskarżenia o jakiekolwiek nielegalne praktyki.

Facebooktwitterlinkedin
Masz pytania lub spostrzeżenia?
NASI EKSPERCI Z PRZYJEMNOŚCIĄ
PODZIELĄ SIĘ WIEDZĄ.

Komentarz FB

Masz pytania?

Chcesz założyć biznes za granicą?

Najnowsze wpisy

  • Urząd skarbowy wydaje interpretacje, których sam nie stosuje
    Urząd skarbowy wydaje interpretacje, których sam nie stosuje

    Polski system podatkowy pełen jest absurdów i trudnych do zrozumienia przepisów. Dochodzi do tak kuriozalnych sytuacji, w której urząd skarbowy idzie teoretycznie podatnikowi na rękę i wydaje korzystną dla niego interpretacje, ale później jej nie stosuje. (więcej…)

    Polski system podatkowy pełen jest absurdów i trudnych do zrozumienia przepisów. Dochodzi do tak kuriozalnych sytuacji, w której urząd skarbowy idzie teoretycznie podatnikowi na rękę...

    Czytaj dalej
  • Polski rząd na nowo interpretuje prawo dla przedsiębiorców. Jak bronić swojej legalnej firmy?
    Polski rząd na nowo interpretuje prawo dla przedsiębiorców. Jak bronić swojej legalnej firmy?

    W sierpniu Urząd Skarbowy wydał interpretację, w której uznał, że podatek liniowy nie przysługuje menedżerowi, zatrudnionemu w spółce, w której zarządza jednym z działów np. sprzedażą czy produkcją. Wcześniej Skarbówka długo utrzymywała, że takiego przywileju nie mogą mieć jedynie członkowie zarządu spółki, gdyż ich praca nie może być traktowana jako działalność gospodarcza i dotyczy to solidarnie wszystkich członków zarządu. Pętla na gardłach jednoosobowych płatników liniówki się zaciska. Rząd ewidentnie zmierza do likwidacji podatku liniowego, ale planuje też znacznie więcej zmian. Cel jest jasny - pozyskać środki do budżetu państwa. Co grozi firmom? Czy zmiany wymuszą na przedsiębiorcach decyzje o zamykaniu biznesu? (więcej…)

    W sierpniu Urząd Skarbowy wydał interpretację, w której uznał, że podatek liniowy nie przysługuje menedżerowi, zatrudnionemu w spółce, w której zarządza jednym z działów np....

    Czytaj dalej
  • TEST PRZEDSIĘBIORCY: wykonaj bezpłatny test online
    TEST PRZEDSIĘBIORCY: wykonaj bezpłatny test online

    Ministerstwo Finansów planuje weryfikację setek tysięcy przedsiębiorców i objęcie ich tzw. testem przedsiębiorcy. Celem testu jest uniemożliwienie stosowania korzystnych rozwiązań w zakresie podatków i ubezpieczeń społecznych dla małych firm, w szczególności podatku liniowego. Negatywny wynik testu będzie miał poważne skutki zarówno dla samego przedsiębiorcy, jak i jego kontrahentów. Zespół Admiral Tax przygotował bezpłatny test online, który oszacuje poziom ryzyka dla danej firmy. (więcej…)

    Ministerstwo Finansów planuje weryfikację setek tysięcy przedsiębiorców i objęcie ich tzw. testem przedsiębiorcy. Celem testu jest uniemożliwienie stosowania korzystnych rozwiązań w zakresie podatków i ubezpieczeń...

    Czytaj dalej

STREFA WIEDZY

Zachęcamy do zapoznania się z najczęstszymi pytaniami związanymi z prowadzeniem firmy w Anglii. Zarówno Klienci naszej firmy, jak i przedsiębiorcy zastanawiający się nad przeniesieniem firmy do Anglii znajdą tutaj szereg przydatnych informacji natury księgowej, prawnej i organizacyjnej.

PRZEJDŹ DO FAQ
Newsletter
CO ZYSKUJESZ?
  • Wiedzę na temat firmy za granicą
  • Jak płacić mniejsze podatki
  • Gdzie ulokować zarobione pieniądze
testowo